DŁOŃ JEZUSA

Wszystko mam
o co proszę
chwila wystarczyła
do uzdrowienia
moje umęczone stopy
stąpają miękko
elastycznie
młodnieję
zamiast się starzeć
uwolnione
od wysiłku przetrwania
neurony
tworzą nowe połączenia
przynoszę swoje wiersze
Od kiedy Jezus podał mi dłoń
jestem jego skarbem

29.05.2015r

Czytaj dalej DŁOŃ JEZUSA

W PRZELOCIE

Ależ z pani jest
wspaniały motyl
ubarwia pani świat
Ta dziewczyna
złapała mnie
w perłową siatkę ust
spotkałyśmy się
spojrzeniem
szmaragdu i brązu
rozbłysły złote promienie
unosi mnie
tęczowa fala
uśmiechu
przelatuję
z przejścia podziemnego
między metrem
a autobusem

15.06.2015r.

Czytaj dalej W PRZELOCIE

JESTEM

Zadawali
śmiertelne ciosy
przydeptywali palce
szukające ratunku
właściwie to dziwne
że nie zdołali
mnie dobić
Nie powiem kto…
schowali się
za zasłoną
mojego milczenia
miało mnie
już tu nie być
-nieobecni
się nie liczą
Ale jestem
mocno
przecinam przestrzeń
w drodze
musnąłeś mnie
kwitnącym zapachem lipy
spłynęły mi
po włosach
krople przypomnienia
zdążyłam być

28.06.2015r.

Czytaj dalej JESTEM

Translate »