Idę prędko
krople zimna
spadają na gorączkę
mojej twarzy
jak sopelki ulgi
jeszcze trochę
i schowam się
pod poduszkę
2.02.2018r.
Idę prędko
krople zimna
spadają na gorączkę
mojej twarzy
jak sopelki ulgi
jeszcze trochę
i schowam się
pod poduszkę
2.02.2018r.
Tomaszowi Mackiewiczowi – Nanga Parbat
Schowałeś się
w czarną szczelinę
ukojenia
chłostany wiatrem
myślałeś
zaraz się podniosę
to tylko na chwilę
odpocznę i pójdę
ciemność wyła
szarpana wichrem
za cienką powłoką
życia
przeczekam
zaraz będzie jasno
zobaczę drogę powrotną
zaraz
za chwilę
przeczekam
odetchnę
przylecą po mnie
anioły…
śmierci
3.02.2018r.
Pulsuje poziomkowa
czułość uczuć
mój niebieskooki chłopiec
spojrzeniem
otwiera mi niebo
jak powieki
9.02.2018r.
Chwyciłam w ramiona
ciało niebieskie
tylko dla mnie
opalizujące barwami tęczy
w kosmicznym bezmiarze
marzeniami
zbudowałam na nim wieczność
mimochodem
wspomniał
że była tam jakaś
świetna kumpela
świat rozbryznął się
jak bańka mydlana
15.02.2018r.