MOJE LEŚNE WĘDRÓWKI

Gałęzie sosny
malują obrazy
na niebie
otulają moje serce
ciepłym zapachem
bursztynowych kropli
żywicy
miękki dywan
sosnowych igieł
ugina się pod stopami
ukrywając bordowe
główki prawdziwków
aksamitny dotyk
brzozy
zwilża spragnione usta
daje nadzieję na ulgę
letni powiew powietrza
cieniste dęby
osłaniają przed słońcem
królewską koroną
otaczają mnie mocą

15.05.2019r.

WIELKA EWAKUACJA

Manewr opuszczania
zaciemnionych
muzealnych korytarzy
odbywał się
zgodnie z instrukcją
ramiona działały
jak mechaniczne dźwigi
przeładowując ciężary
niewolniczej pracy
wśród pokłonów
odbieranego człowieczeństwa
adwokat diabła
zjawił się młodzieńczo
podsuwając lojalkę
do podpisania
stosy popakowanego życia
zapełniły barak
wielki jak stodoła
na koniec okazało się
że możemy zabrać
tylko bagaż podręczny
reszta do utylizacji
samolot zaraz miał wystartować

16.05.2019r.

Translate »