Przelatuję wzrokiem
po olśnieniach
zachwytu
wielbicielka
kolorów i piękna
Od początku istnienia
strącili ją
w otchłań nienawiści
mrok strachu
i cierpienia
zakleszczyli
drogi ocalenia
drażniła
zielonością rozpaczy
pod ciosami jak kamienie
jej głowa opadała
serce obijało się
zamykając dopływ tlenu
Raz zapytała – dlaczego?
„Ty nie bądź taka egzaltowana”
-usadził ją głos poety
Przetrwała piekielną
noc życia
w stosie kamieni
odnalazła
tęczowe opale szczęścia
13.03.2021r.