Zwiastowanie nadziei w świątyni sztuki i poezji
narodziny piękna
bezbronnej tkliwości
odczytującej myśli
ze spojrzeń najbliższych w krematorium zawiści
cudzych ambicji
spalających czułą miłość
nikomu niepotrzebną z każdym krokiem w życie – nienawiść
co wali obuchem
między oczy
lekceważenie
sprawiające ból
jak po zderzeniu z kamieniem
fałsz i obłuda
zza których spływa
moje unicestwienie
za horyzontem zdarzeń w czarnej dziurze życia
skąd już nie ma odwrotu
9.03.2023 r.