W ciemności nocy
huku kół lokomotywy
początek TRWOGI
ponad siły kruszyny
jak pisklę łabędzia
skazane na zagładę
rozpostarł przestrzenie
samotności strachu
przed gromami władcy
uderzającymi znienacka
poniżeniem bez ocalenia z przyzwoleniem obojętności
tej co mnie nie osłaniała
klatka ścian bezruchu
skąd mogła wyskoczyć
Baba-Jaga i pożreć
jeśli się poruszę
bezmiar letargu nudy
bez poznawania świata
nakaz milczenia
by nie przeszkadzać
czerń bezsennych nocy
zgniatająca myśli dziecka
furia strzelająca piorunami
pogarda odbierająca szanse
zawiść pozbawiająca piękna
tresura bycia perpetuum mobile
bez zasilania piciem i jedzeniem
wszechogarniające przerażenie
zamykające drogi wyjścia
20.10.2022 r.