SKAMIENIAŁY SKARB

Ukołysałam cię
wśród tsunami przerażenia
uderzających znienacka
w zataczającym się szale
ginęłam od ciosów w serce
uginałam się z żalu
że taki stworzyłam ci los
widziałam twój płacz grozy
który nic nie dał
byłeś taki malutki
nie mogłeś odmienić świata
myślałam że znasz prawdę
ale ty umilkłeś
obwiniając mnie za zło świata
zamieniłeś się w kamień
nienawiści do mnie
roztrzaskiwałeś nim
swoje życie
chroniłam cię rozpaczą
rozrywającą serce
ocalałeś cudem
mój skarb skamieniały
ale wciąż nie dowierzasz
że tak się pomyliłeś

25.01.2022r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »