OGRODZENIE STRACHU

Zobaczyła ich za ogrodzeniem
przywołała uśmiechem
porozumiały się spojrzeniem
stadko ludzkich szczeniąt
biegiem rzuciło się
na odgradzającą nas siatkę
dziewczynki pluły
rzucając żwirem
chłopiec straszył pająkiem
uderzały w nią
pociski śliny i nienawiści
których nigdy nie pojęła
też była dzieckiem
wczepiła się rączkami
w ratującą ją
metalową siatkę
przestali kiedy spadła
na chodnik

22.07.2019r.

BAGNISTE DZIURY

Znów brnęłam nocą
przez swoje życie
nogi wpadały mi
po kolana
w bagniste dziury
kryjące się
pośród zielonej łąki
Próbowałam nakarmić
jakichś ludzi
ale byli zdegustowani
bo nie miałam nic
w swej norce
wreszcie to oni
wyciągnęli swoje zapasy
spadały z deski
udającej stół
zbierałam z podłogi
zakurzone obeschłe
pęta kiełbasy
patrzyli z niesmakiem
Obudziłam się
zmęczona

25.07.2019r.

OTULENI UŚMIECHEM

Często panią widzę-
-zatrzymała mnie
na styku naszych kroków
Wie pani że różni się
od wszystkich ?
myślałam – przybyła z daleka
nie może się tu przystosować
tak pięknie się
pani uśmiecha od rana
jakby niebo się uśmiechało
jest pani jak barwny kwiat
Słuchałam jej z obawą
przecież zawsze
otulałam ludzi
tym uśmiechem
czy to on wzbudzał
taką wrogość?

25.07.2019r.

Czytaj dalej OTULENI UŚMIECHEM

OD PIERWSZEGO UŚMIECHU

Słyszał w powietrzu
bicie jej serca
od pierwszego uśmiechu
onieśmielała go
szmaragdowa zieleń
jej oczu
ocieniona rzęsami
rozległość morza
w samotne
wieczory i poranki
siadał z gitarą
wypełniał czułością
pustkę po niej
a ona pogrążała się
w żalu niespełnienia
uwiódł ją swym śpiewem
chciał wziąć do nieba
z ciemności dochodziły
odgłosy wielkiego miasta
zabrała mu serce
na zawsze

25.07.2019r.

Translate »