POSŁANIEC JEZUSA

Tak mocno czuję
nie potrafię tylko trochę
szarpana między
piekłem a niebem
jak w grze w „zośkę”
kopana dla satysfakcji
ołów-włóczka
kopniak-skucha
zepchnięta do piekieł
na pół wieku
przysypana milczeniem
aż przyszedł list
od Posłańca Jezusa
wydobył mnie
z czeluści unicestwienia
słowami miłości:
Ktoś musiał wyśpiewać
uczucia jakie wzbudzałaś
wiersze które napisałaś
targana tym co w tobie
Jam tylko narzędziem
w rękach Pana…

12.04.2020r.

SZCZĘŚLIWEJ PODRÓŻY

Zbliżał się koniec mojego turnusu
zabrano mi wciśniętą pod stół
walizkę z dobytkiem
szukałam jej po ciemnych korytarzach
szłam w męskich butach
z odklejoną podeszwą
chciałam coś kupić
ze stert łachów wybierałam
najpiękniejsze kolory
okazywały się podarte
ich cena rosła
po rozciągających się
w nieskończoność
milczących negocjacjach
mijałam szepty i oczy
oglądające moje
beznadziejne poszukiwania
zaglądałam pod stoły
drzwi gabinetów
były zamknięte
na końcu czekał samolot powrotny
ale bez mojej szarej
pożyczonej walizki
był niedostępny
moja podróż
nie mogła stać się
zwyczajowo szczęśliwa
zbudziłam się z twarzą
odrętwiałą ze zmęczenia

16.04.2020r.

ODWIECZNA WALKA

Wybuchy gniewu
młodej gwiazdy neutronowej
dały początek narodzinom
mojego wszechświata
Był maleńki i bezbronny
toczyła się wokół niego
walka gromowładna
między anielskim
pięknem materii
a grozą antymaterii
strach przygniatał
moją kołderkę bezpieczeństwa
jednak materia osłaniała mnie
mikro-przewagą duchowości
Dzięki niej stałam się
błyskiem istnienia

17.04.2020r.

Translate »