Nie dali mi napić się
z Twego kielicha
kapłan w szpitalu
nie namaścił mnie dla Ciebie
umykając przed pokusą
chował spojrzenie
w cieniu pochylonej twarzy
lekarze skazali na śmierć
wbrew Hipokratesowi
odmawiając leku
najbliźsi zmiażdżyli
pogardą i nienawiścią
ograbili z życia
oczernili przed światem
przysięga przed ołtarzem
dała początek
egzekucjom na mnie
obcy upodlili nędzą
ponad miarę
uczynili kaleką
bez zmilowania
dali mi czarę zawiści
Podniosłeś mnie
z gruzowiska
odradzałam się z popiołów
kim jestem dla Ciebie Panie?
Ja – tak obca wśród ludzi
co chcieli mnie zetrzeć
z powierzchni Ziemi
1.05.2022r.