CZARODZIEJSKA CZERWIEŃ

Spoglądał jak
głęboka czerwień
lampki wina
trzymanej w dłoni
na tle światła żarówki
załamuje myśli
w światłocienie
rozkołysane
jak morze
plaża
zachód słońca
granatowe
rozgwieżdżone niebo
barwa jej ust
upragnionych
Dziś deszcz
wziął jej smutek
na siebie
twarde krople
uderzają boleśnie
łzy nabrzmiewają
płyną strużką po policzku

6.01.2020r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »