Ciśnięto mnie w życie
z marnym przydziałem
wbrew oczekiwaniom właścicieli
więc skazali mnie na kasację
w białych rękawiczkach
kurczowo trzymałam się złudzeń
mimo zmasowanych działań zagłady
wyczołgiwałam się na powierzchnię
ciało omdlałe zwisało na krawędzi
strach strącał w czarną otchłań
błagalnie wznosiłam spojrzenie :
Boże nie wiem czy jeszcze wytrzymam
do jutra do dziś do tej chwili
spuszczano wodę po moim istnieniu
w kloace ludzkiej podłości
to ludzie zgotowali mi ten los
dopięli moją śmierć na ostatni guzik
wtedy Jezus podniósł mnie z martwych
i dał mi ZWYCIĘSTWO
ot tak w jednej chwili
8.01.2022r.