Byłam poetką
rozdawałam im
ciepło uśmiechu tomiki
i numer kontaktowy
ufnie z duszą na dłoni
przecież tak czcili poezję
zamierali za ścianą ciszy
pouczeni o niestosowności
moich oczekiwań
wbrew jedynie wybranemu
kryli zażenowanie
za pozorem
serdeczności na twarzach
teraz po latach
nie odbieram telefonu
tyle w nim lekceważenia
jakby sądzili
że jak skopany szczeniak
wciąż czekam by polizać
ich łaskawą dłoń
nie obchodzą mnie
ci którzy się ode mnie
odwrócili
21.06.2022r.