Oddech szczęścia
złociście oranżowy
zachód słońca
zalał pustą plażę ciszą
wyczekującą
na mój ostatni krok
piękno i spokój
blaskiem rozlane
na powierzchni morza
ułudą bezpieczeństwa
dziewczęcość szesnastoletnia
taneczne paso doble
olśniewające uśmiechem o pół kroku od nicości
wstępujące w przepastną pułapkę
prądu wstecznego
bez szans na wyrwanie się
kojąca promienistość wody
łudząca spokojem i ta stalowa moc
łapiąca stopę w szczęki
bez możliwości ratowania się
siłą młodego ciała
czuję jak osuwam się
po ziarnach piasku
w czeluść zdławionego życia
moja wyciągnięta
po pomoc ręka napotyka
przerażenie w oczach
wycofujących się do brzegu
napięcie mięśni
na miarę ocalenia
o milimetry od końca
wyszarpuje mnie
z macek śmierci
to wspomnienie znad morza
pół wieku zbierania się
na odwagę by je ujawnić
31.08.2022 r.