Pod osłoną snu
zakradłam się
na skandynawski prom
płynący ku lepszemu
przemykałam korytarzami
przyćmionych świateł
przerażenia egzekucji
w razie złapania
gubiłam się bez swoich
wierszy pośród obcej mowy
kryjąc się po toaletach życia
spotkałam tam wsparcie
kainowej siostry niedoli
co zadbała o swoje
i siłę podwójnego języka
tamtej która strąciła mnie
w bezwład kalectwa
bez ostrzeżenia obserwując
jak spadam w przepaść
zjawiła się też ta jedna
powiązana z lotami
promów kosmicznych
głaz spadł mi z serca
nie byłam sama
moje szanse wzrosły
może to jednak był
kosmiczny prom ocalenia
7.01.2023 r.