Przyszła przez niebieskie
drganie lata
Przyniosła czterolistną koniczynkę
Namalowała dziś tyle kwiatów
kiedy pobiegła do lasu
zwiędły…
śmiała się
biorąc garść poziomek
ode mnie
jak serce…
…Na końcach palców
miała ich przecież tak wiele
Dzień: 2015-02-17
ŚLADY
Rozsypane tysiącem ziarenek
biegną ku dali
Uciekają w popłochu
przed sobą…
Biegną tak aż do końca
swego istnienia
do ostatniego ziarna piasku
DROGA DO RAJU
W przejściu z Ziemi
do Nieba
drżący
zmarznięci
w zaspach śniegu
czekali na swoją kolej
modląc się do Boga
o coś gorącego
ŚLADY
Rozsypane tysiącem ziarenek
biegną ku dali
Uciekają w popłochu
przed sobą…
Biegną tak aż do końca
swego istnienia
do ostatniego ziarna piasku