CENA PRZEŻYCIA

W mozolnym półmroku
szukała wyjścia
z ciągnących się
muzealnych korytarzy
mijała roztrącone
nogami zwiedzających
eksponaty
skwierczący grill
ustawiony wśród obrazów
mrok tureckiego namiotu
nadpalonego podczas
tajnych spotkań
średniowieczna chorągiew
rozerwana drabiną
nieuważnego robotnika
śledziły ją
biegnące za nią kroki
spojrzenia szukające
punktu zaczepienia
doganiała
czyjaś pięść
zatrzymująca się
tuż przy jej twarzy
nie dzielono się z nią
okruchami życia
musiała wszystko
wytrzymać
wreszcie koszmar
się skończył
sięgnęła wzrokiem
za żelazną bramę

14.12.2018r.

ALTRUIZM

Robiłam co mogłam
na stercie szmat
wypełniałam mu
kupon na szczęście
sympatycznym długopisem
litery znikały
on wychodził
nie miał czasu poprawić
mój bagaż
z dokumentami i kluczami
rozpłynął się
uporczywie wpisywałam
brakujące litery
dzwoniłam prosząc
-przywiozę ci opłatę
za szczęście
w lewej kieszeni
jeśli pozwolisz
przerywał mi śmiech
dyszałam próbując
uratować
ostatnią możliwość
w próbach ocalenia
podejrzewano mój interes
opuszczano pomieszczenie
nie dając mi szansy
walczyłam resztką sił
nie wygrałam

17.12.2018r.

Translate »