OKRADLI MNIE Z ŻYCIA

Okradli mnie
z barwnej torby
pełnej życia
były na niej kwiaty
i tęczowe motyle
mieli tylko potrzymać
w drodze na pociąg
do domu
nie miałam już sił
jej dźwigać
wspierali mnie
machając moją
niebieską torbą
w kolorowe motyle
był w niej dowód
i klucze do mieszkania
rozproszyli się
udając życzliwość
wołałam ich
w obcym tłumie
by oddali mi
moją torbę życia
przecież były w niej
klucze i dowód istnienia
mówili szyderczo
-głupia byłaś
nie wiedziałaś
że to złodziej…
nie rozpoznawali mnie
zostałam sama
w mroku ulic

29.12.2019r.

Czytaj dalej OKRADLI MNIE Z ŻYCIA

JAK POWÓJ

Wyrosłam jak dziki powój
na jednym promieniu słońca
który dał mi życie
uderzenia strachem
wbijały mnie w ziemię
powalały słowa
każdego dnia
na oślep skakałam
w czarną przepaść
na główkę
przemykałam przez
chodniki przerażenia
szukałam ratunku
choć czułam że obcy świat
musi być jeszcze gorszy
…nie myliłam się
spędziłam życie
w kloace upodlenia
u schyłku
otuliła mnie miłość
osłoniła zachwytem
jak powój
pnę się do nieba

29.12.2019r.

Translate »