BETONOWY TUNEL

Kiedy zamykam oczy
czuję jak otacza mnie
czarny tunel mojego życia
zamyka wokół
betonowe kręgi
słyszę dudniący huk
spadającej na nie wody
to wodospad nienawiści
nie mogę wtulić się
w okrągłą ścianę
zacementowanej ciemności
szorstki twardy beton
uniemożliwia zaśnięcie
odbiera wszelką nadzieję
wiem – rurociąg
ciągnie się w nieskończoność
ludzkiej podłości

23.04.2021r.

ZAPADNIA

Ciemność zapadnie na pewno
zniknie ostatni Czerwony Karzeł
nadejdzie lodowaty mrok
przez te miliardy lat
co nam jeszcze zostały
zapomnimy o strachu
i o co nam chodziło
była tu dla mnie tylko
rozświetlona chwilka
bajecznych kolorów
rozrzuconych wokół
upajających zapachów
stworzonych przez naturę
orzeźwiających oddechów
unoszących w niebo
zatrzasnęliście mnie
za ścianą strachu
Czy zamierzacie mnie
tworzyć pajęczą sieć śmierci
by zgnieść boskie mgnienie
piękna we mnie?
Zamiast unosić się na fali
cudu życia
spędziliście je w rzeźni
mojego istnienia
po co wam była
ta mordercza praca
niszczenia mnie
diabelscy fatyganci
zapadnia ciemności
i tak pochłonie wszystko

12.03.2022r.

EGZEKUCJA

Mieli podrzucić mnie
na stację po ocalenie
wywieźli w obce
przywalili górą
swoich gratów
pozostałych
po egzekucjach
okradli z jedynej szansy
schowanej
w podręcznej kosmetyczce
zostawili na pastwę
nie do pokonania
widziałam ich twarze
zimne jak stal
kiedy odmawiali
każdej możliwości
przerażenie obuchem
zatkało mi oddech
niemoc sięgnęła zenitu
jej wybuch rozsadził
sen o moim życiu

14.03.2022r.

SŁOWA

Delikatnie dobierane
by nie zranić
mające moc wywyższania
bez ostatecznego wyroku
tkliwie pomijające
niedoskonałości
by zostawić nadzieję
słowa uskrzydlające
tworzące spełnienie

– ode mnie

I grad słów
jak kamienie
roztrzaskujący krzykiem
wyrastające życie
słowa wbijające się
w serce jak sztylety
zalewające ohydą
bez czci i wiary
odbierające godność
i przyszłość
pozbawiające możliwości
moich darów Bożych
to słowa dla mnie

16.03.2022r.

ZMIAŻDŻONA

Ten zmiażdżony honor
co tak boli
ofiara rżnie głupa
żeby nie dobili
ból chowa
za znieruchomiałą twarzą
w milczeniu znosi obelgi
nikt się nie ogranicza
kiedy wybucha
w agonalnym spazmie
mówią – jakaś nienormalna
oczerniając eliminują
ją z marzeń
zaskoczeni jej wierszami
pytają skąd je bierze
przeoczyli
jej talent i wrażliwość
gdy deptali po niej
z lekceważeniem

20.03.2022r.

WYGARBOWANA SKÓRA

Dałam ci a konto
radosną ufność
co przetrwała
pod zwałem blizn
po śmiertelnych ranach
bo była nikomu niepotrzebna
uznałeś ją
za przynależną ci
normalność mojej urody
jak przedtem moi oprawcy –
– mój uśmiech mimo wszystko
gdy rozdawałam im piękno
brali go za
niezniszczalną skórę
depcząc po mnie
zabiłeś ją słowami
w imię poprawności politycznej

21.03.2022r.

This website stores cookies on your computer. These cookies are used to provide a more personalized experience and to track your whereabouts around our website in compliance with the European General Data Protection Regulation. If you decide to to opt-out of any future tracking, a cookie will be setup in your browser to remember this choice for one year.

Accept or Deny

Translate »