STWÓRCZA MOC

Klisza dzieciństwa
wpisana w ciebie
powiela się do końca
wypalone piętno
strachu
naznacza twój los
przegraną
stwórcza miłość
czyni księżniczki
nie szukaj winy w sobie
córeczki tatusia
fruną ku spełnieniu
tym niszczonym
od zarania
zostaje los
popychadeł świata
marzysz pragniesz
walczysz na darmo
pozostaje ci
wniebowzięcie

15.08.2022 r.

NIEDODEPTANA

Spychano ją strachem w ciemności
poza nawias życia
niedodeptana rywalka
oblepiana
cudzym bagnem
strzelali w strategiczne punkty
rozjuszała ich
honorem i pięknem
próbowali laserem
wyłupić jej oko
zawiścią strącali
na krawędź kalectwa
oczerniali jej dobre imię
bezbronna jak motyl
przetrwała

19.08.2022 r.

PROWOKATOR

Zwabia cię na poczęstunek
przynętą życzliwości
jak kałamarnica
rozpyla chmury obłudy
otumania twoją czujność
podpuszcza nagłymi pytaniami
spychającymi w przepaść
wytrzymywałaś ich raniącą moc
jak niezręczną przychylność
teraz gdy pokonałaś wrogi los
nie spodziewałaś się
rozgrzebywania upodleń o których chciałaś zapomnieć
atak wciąż tych samych pytań
buchnął ci w twarz
zza lekkiego uśmiechu
jakby rozrywał gojące się rany
broniłaś się szepcząc
przez palce:
dlaczego mi to robisz
zawsze tak samo o co ci chodzi
ja nie chcę o tym rozmawiać
przygląda ci się
jak małpie w klatce
którą podźgał kijem
upaja się swoją wyższością
jego to nie boli
prowokator

25.08.2022 r.

PATRZ NA SWOJE SZCZĘŚCIE

Patrz tam
gdzie twoje szczęście
nie daj strącić się z drogi
nie pozwól by ktoś
dokopał ci
przypominając
twój poraniony los
twoje upodlenie
czyniło z nich
łaskawców
kiwających głowami
nad dolą szarganego śmiecia z wyżyn swego dobrego życia
nie wydźwignęli cię
gdy byłaś ofiarą
wszystkim to pasowało
czuli się królami
wobec twej poniewierki
wbrew nim zwyciężyłaś
teraz chcieliby znów
zakosztować tamtej chwały
idź samotnie
nie oglądaj się do tyłu
bo zamienią cię w słup soli

25.08.2022 r.

HUMANOIDY

Trwa koszmar senny
mojego nieistnienia
planszowa gra przez horror
ze stron dziecięcej książeczki
uciekam przed złoczyńcami
udającymi moich bliskich
łapią mnie w pułapkę swoich
zgniecionych podobizn
dobijają mnie
ich żmijowe języki
dopada mnie złodziej życia
nie mogę dotrzeć do pociągu
jedynej szansy ucieczki
przewracam się na wertepach
ich pogardliwych min i kłamliwych słów
utylizujących mnie
wokół wyrastają przeszkody
nie do pokonania
czuję strach inaczej niż
otaczające mnie humanoidy
więc jestem człowiekiem

29.08.2022 r.

PRĄD WSTECZNY

Oddech szczęścia
złociście oranżowy
zachód słońca
zalał pustą plażę ciszą
wyczekującą
na mój ostatni krok
piękno i spokój
blaskiem rozlane
na powierzchni morza
ułudą bezpieczeństwa
dziewczęcość szesnastoletnia
taneczne paso doble
olśniewające uśmiechem o pół kroku od nicości
wstępujące w przepastną pułapkę
prądu wstecznego
bez szans na wyrwanie się
kojąca promienistość wody
łudząca spokojem i ta stalowa moc
łapiąca stopę w szczęki
bez możliwości ratowania się
siłą młodego ciała
czuję jak osuwam się
po ziarnach piasku
w czeluść zdławionego życia
moja wyciągnięta
po pomoc ręka napotyka
przerażenie w oczach
wycofujących się do brzegu
napięcie mięśni
na miarę ocalenia
o milimetry od końca
wyszarpuje mnie
z macek śmierci
to wspomnienie znad morza
pół wieku zbierania się
na odwagę by je ujawnić

31.08.2022 r.

JEDYNA

Oczarowała go
nieziemskim pięknem
zachwycił się
niewinną szlachetnością
którą ujrzał
w zwierciadłach jej duszy
uwiodła jego miłość
urzekła
wzięła go w niewolę
wieczną
rozgorzał wokół niej
diabelski taniec zawiści
do śmierci

2.09.2022 r.

ASYMILACJA

Życie napęczniałe strachem
gromy spadające znienacka
urwiska zdradzieckie
obietnica śmierci dziecka
w telegramie ślubnym
zbrodnicze słowa pogardy
od pierwszej nauczycielki
utylizujące mojego synka
ciosy prosto w serce
ogłuszające eksplozje wrogości
groźby kwasu solnego
przy aplauzie miejscowych
medycy linczujący Hipokratesa
odmawiając pomocy
ucieczka ratująca życie
kibitką na zsyłkę
bezmiar nienawiści
asymilacja bez szans

Zakopane 4.09.2022 r.

ODEBRANE ŻYCIE

Brnęłam w ciemności do domu
między strzelającymi piorunami
wciągnęli mnie w półmrok
prywatki obcego mieszkania
kusili atmosferą
swojego dobrobytu
broniąc się przed ich naporem
wyjaśniałam że nie powiem o tym
co chcieli wydusić…
działał nakaz milczenia
wtedy zobaczyłam podetknięty mi
kasetofon…
chcieli mieć dowód zdrady
poczułam jak wbijają mi w plecy
igłę z serum śmierci
uciekałam przez zasadzki
oślepienia nędzę i upodlenia
podstawiali na wabia
fałszywą życzliwość
by złapać mnie w pułapkę
oszukańczych opinii o mnie
wyrywali zza moich kryjówek
by dokończyć egzekucję
widziałam moje życie
rozbryzgujące się wokoło

6.09.2022 r.

Translate »