SPOTKANIE Z MORZEM – MEETING WITH THE SEA

SPOTKANIE Z MORZEM

Rozkładam ręce
w słońcu
spienione fale
rozpostarły
skrzydła
pędzimy
naprzeciw siebie
ja nabieram powietrza
morze nabiera granatu

10.2012r

MEETING WITH THE SEA

I spread my hands
in the sun
foamy waves
spread their
wings
we rush
to each other
I inhale the air
the sea grows navy blue

10.2012

WOŁANIE WIATRU

Rozpostarł skrzydła
do pierwszego lotu
osaczyły go burzowe chmury
sypnęły piorunami
osmaliły pióra
przedarł się
przez skłębioną przestrzeń
wiatr poniósł
wołanie przez świat
Hej Czarodziejko
we włosach masz wiatr
jutro poprawię się
dolecę
zaczarowany ptak
znajdzie drogę
do gniazdka.

17.04.2017r.

Czytaj dalej WOŁANIE WIATRU

O MNIE – TO ME

O MNIE

Bezbronna
jak motyl
płochliwie – wielkooka
ratuje się ucieczką
schwytana
w okowy konieczności
strzępi barwy
skrzydełek
można ją pominąć
depcząc wokół
przykryć szklanką
wcisnąć między rupiecie
udawać że nie istnieje-
-złudzenie
jak drobiny
tęczowego pyłu
w zieleni oczu

24.03.2013r

TO ME

Defenseless
like a butterfly
timidly – big-eyed
flees
caught
in the chains of necessity
she frays the colors
of wings
she can be left out
by treading around
covered by a glass
pushed between junk
you can pretend she doesn’t exist-
-illusion
like specks
of rainbow dust
in the green of the eyes

24.03.2013

OBRAZ – PICTURE

OBRAZ

Przecięła ich niebo
jak gwiazda
nim pojęli
jej blask
została jasna smuga
wspomnienie piękna
Gwiazdki śniegu
usypały zasłony
na jej rzęsach
potem skapywały
ciemnymi kroplami
w pamięci pozostał
zapach jaśminu
obraz młodości

4.05.2013r

PICTURE

She cut their sky
like a star
before they understood
her glitter
there remained a bright streak
memory of beauty
Starlets of snow
made veils
on her lashes
then they trickled
with dark tears
in memory there remained
the smell of jasmine
and image of youth

4.05.2013r

TOPIEL – GULF

TOPIEL

Miałam dobrą teściową
przyjęła mnie
uczciwym milczeniem
postawiła szklankę
wody na stole
wbrew naciskom
cudzych pragnień
otworzyła izbę
Przetrwała
moją obecność
jak burzę
w szklance wody
Pod ostrzałem
śmiertelnych spojrzeń
obcych ludzi
myślałam że utonę
Oddaliłam się
stąpając po wodzie
Teraz miejsce po mnie
wypełnia się ciszą

15.08.2013r

GULF

I had a good mother-in-law
she received me
with honest silence
put a glass
of water on the table
despite the pressures
of others’ desires
she opened the room
She outlasted
my presence
like a tempest
in a teacup
Under the fire
of deadly looks
of strange people
I thought I would drown
I moved away
walking on water
Now the place I left
is filled with silence

15.08.2013

WYBRANI

Pozornie żyjemy
w kwitnącym ogrodzie
krople rosy zwilżają
płatki kwiatom
na wybranych grządkach
Dla innych
wciśniętych w mierzwę
nie ma ożywczej wody
starannie się je wdeptuje
w suchą ziemię
żeby nikt ich nie zauważył
-plan jest przemyślany
rozłożony na całe życie
Wilgotna mgła unosi się
nad wybranymi grządkami
Wszyscy milczą
są prawdy
nie wypowiadane głośno
ZE STRACHU

16.05.2017r.

OSTATNI ETAP – THE LAST STAGE

OSTATNI ETAP

Wspinałam się
zahaczając stopami
o załomy skalne
chwytałam stalowe klamry
na milimetr
od spadnięcia
wzdłuż naprężonej liny
napęczniałej bólem
podciągałam się wyżej
przez zasłony rzęs
cedziłam światło
w drgającej ścianie
cierpienia
wyrąbywałam ocalenie
Udało się
strugi potu
spłynęły po kamieniach
o krok od słońca
zaległa cisza
teraz muszę
przebić się przez nią
mój oddech
jest poraniony
ale trzymam się
nadziei

6.09.2013r.

THE LAST STAGE

I climbed
hooking my feet
on rock recesses
I gripped steel buckles
one millimeter away
from falling
along the stretched line
swollen with pain
I pulled up higher
through the curtains of lashes
I sieved the light
in the trembling wall
of suffering
I hacked survival
It worked
streaks of sweat
flew down the rocks
one step away from the sun
silence ensued
now I must
pierce through it
my breath
is wounded
but I stick
to hope

6.09.2013

POŻEGNANIE Z SYNEM – FAREWELL TO MY SON

POŻEGNANIE Z SYNEM

Jestem jak
trąba jerychońska
chciałam obwieścić światu
że byłeś pożegnać się
ale zabrakło mi tchu
ciężar ugina mi serce
pytałeś jak się czuję ….
….jak pięściarz
zamknięty w komórce
złomotany przez przeciwnika
osuwam się po ścianie
ze zwieszoną głową
jeszcze nie mogę mówić

15.01.2014 r.

FAREWELL TO MY SON

I am like
a Jericho trumpet
I wanted to announce to the world
that you came to say goodbye
but I was breathless
the weight bends my heart
you asked how I felt….
….like a boxer
locked in a cell
beaten up by the opponent
I sink down the wall
with my head hung down
I still can’t speak

15.01.2014

ZŁY

Nie było łatwo
znał każdy mój krok
wcześniej
zadawałam mu
śmiertelne ciosy
żeby się uchronić
Zjawiał się
z nieruchomym spojrzeniem
śladem uśmiechu
dawał poznać
że zna moje posunięcia
oskarżał
pozornie
wycofał się
uprzątnęłam pole bitwy
wtedy przyszedł
w sam środek
zacieranych śladów
patrząc mi prosto w oczy
całował istotę zła
kiedy oddalał się
w za długim płaszczu
na jedną moją myśl
zamienił go w kurtkę
już się nie odwrócił
mój straszny wróg
niedościgłe spełnienie

13.06.2017r.

Translate »