KOLORY NIEBA – COLORS OF THE SKY

KOLORY NIEBA

Idę prosto
przed siebie
już nie mam czasu
troskliwie schodzić z drogi
Mam zdarte kolana
od umierania
przez pół wieku
Zabrakło dla mnie
jednego sprawiedliwego…
Dlatego Pan Jezus
podał mi dłoń
teraz mogę iść
unosząc się nad ziemią
Zanurzam się
w kolorach nieba –
różowy
fioletowo – szafirowy
niebieski

19.02.2014r.

COLORS OF THE SKY

I walk straight
ahead
I no longer have time
to mindfully give way
My knees are torn
from dying
for over half a century
I missed
the only just…
That is why Jesus
gave me his hand
now I can walk
hovering above the ground
I dive
in the colors of the sky –
pink
violet – sapphire
blue

19.02.2014

PETYCJA – PETITION

PETYCJA

Nie mam upodobania
w niebiańskich westchnieniach
nie lubię liczyć koralików
jestem poetką
twardo stąpającą
po chmurach
Dlatego gdyby był
jakiś tramwaj
korytarz
drzwi
to ja bym poszła
i bardzo poprosiła:
Pomóż mi JEZU
bo sama nie potrafię

4.05.2014r.

PETITION

I have no fondness for
heavenly sighs
I don’t like to count beads
I am a poet
who keeps both feet
on the clouds
Therefore if there were
a kind of tram
a corridor
a door
I would go there
and intensely ask:
Help me JEZUS
because I can’t do it myself

4.05.2014

TUŁACZKA

Uciekałam
do siebie
kopuła domu
rozbryznęła się
w miliony
tęczowych iskierek
wybuch zniszczył
ułudę bezpieczeństwa
wyrwał z łapczywych dłoni
zagarniających
mój dom
leciałam
ulicami ciemności
przez łapanki eksplozje
gubiłam drogę
o krok od ściany morza
rozrywającej wydmy
przez las pędziłam
w nieznanym kierunku
Odnalazłam cię
na krańcu świata

3.07.2017r.

JAK JA – LIKE ME

JAK JA

Pierwszym spojrzeniem
objęłam Jej niebo
ukołysała mnie
falami piękna
muśnięciem pędzla
w rękach anioła
uniosła fioletem
pod obłoki
Odparła niszczącą lawę
ludzkich wyroków
Podniosła się
po śmiertelnych ciosach
-jak ja
moja Warszawa
niepokonana
miasto – cud

                            30.08.2014r.

 

LIKE ME

By the first glance
I embraced her sky
she lulled me
with waves of beauty
dab of a brush
in the hands of an angel
she raised me with the violet
under the clouds
She drove back the destructive lava
of human judgments
She rose
after the deadly blows
-like me
my Warsaw
unbeatable
city – wonder

                            30.08.2014

ZEW KRWI  – CALLING OF THE BLOOD

ZEW KRWI                                        

Dziadkowi Tomaszowi Komali zamordowanemu w 1942r.

                                                        w hitlerowskim obozie Auschwitz-Birkenau                                                 

 

Zawsze wybieram zwycięzców  
takich jak Ty
-legionista Piłsudskiego
wywalczyłeś dla mnie Polskę
sponiewierany
głodem i butą Oświęcimia
odrzucałeś dumnie głowę
-jak teraz mój syn
Jestem Twoją pamięcią
czuję jak rosną mi
wilcze kły
staję myślą przeciwko
oprawcom
skaczę im do gardła


                                23.10.2014r.

 

CALLING OF THE BLOOD                                        

To my grandfather Tomasz Komala murdered in 1942

                                                        in 

the Nazi death camp Auschwitz-Birkenau                                                 

I always pick winners
such as you
-Pilsudski’s legionary
you won Poland for me
manhandled
by Oświęcim’s hunger and arrogance
you proudly threw your head back
-as my son does now
I am your memory
I feel my
wolfish fangs grow
I stand up in my thought against
torturers
I jump down their throats


                                23.10.2014

LANTERN – LATARNIA

LATARNIA

                                              synowi

Co noc zapalam

kolorową lampkę

na twoim parapecie

jak latarnię

na oceanie życia

wierzę

że to światełka

szczęścia

dla tonących

samotnie

w ciemności

                       16.04.2015r.

LANTERN

                                              to my son

Each night I kindle

a colorful lamp

on your windowsill

like a lantern

on the ocean of life

I believe

that these are lights

of happiness

for the ones who drown

lonely

in the dark

                       16.04.2015

Translate »