To był on
za każdym
moim oddechem
niewiadomą
w drugim pokoju
ciemności za oknem
w każdej chwili
mógł wrócić
dawali mu alibi
jego słowo wśród ludzi
stało się
kłamliwie
moim ciałem
osłaniał mnie
mój wstyd i milczenie
wsłuchiwałam się
w morderczy oddech
drgnienia strachu
zza drzwi
karą za życie
była śmierć
za prawdę
ubezwłasnowolnienie
roztoczył nade mną
sieć upodlenia poniżenia
mój zabójca
dławi nawet mój sen
29.03.2022r.