ZGRZEBNA SZATA

Delikatna niby mglisty tiul
upleciona z marzeń
nasycona melodią tęsknoty
kolorami miłości i tęczy
wyszywana łzami rozpaczy
lśniącymi jak diamenty
zbrukana podłością ludzką
błotnistymi grudami słów
otulona nią szukałam szczęścia
tuliłam Julię na Via Cappella
w Weronie z różowego marmuru
poszarpana szyderstwami
zszargana jak ja – okutana
w zgrzebną szatę mojej duszy
chwytam przebłyski szczęścia
wpadam w panikę z braku nadziei

23.03.2023 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »