Owinięta we własny oddech
przykryła się powiekami
zastygła za ich ciemną zasłoną
uporczywie udaje
że jej tam nie ma
chowa się przed zimnem
i bezwzględnym rygorem rzeczywistości
powieki są za cienkie
powietrze za mało miękkie
osacza ją sztywnym chłodem
tęsknota szuka ciepła
jego miłości
Dzień: 2015-07-24
TOBOŁKI
Krok po kroku
dni podzielone na kawałki
możliwe do strawienia
ciągnę swoje tobołki
w dłoni ściskam
dwa robale
udające rączki torebki
pełnej konieczności
panuję nad sytuacją
25.07.2010r