PODNIOSŁAM SIĘ

Tej nocy
przeszłam długą drogę
w labiryncie
zaułków ulic i zamków
nie sposób było
dotrzeć do domu
nie odważyłabym się wyruszyć
wiedząc jak wielką przestrzeń
cierpienia i nienawiści
mam do przebycia
Nie odnalazłam celu wędrówki
o świcie podniosłam się
z koszmaru
mam zamiar
jeszcze zdążyć
nasycić się szczęściem

24.06.2013r

Czytaj dalej PODNIOSŁAM SIĘ

REGULAMIN

Spojrzeniem
przychylaj ludziom
nieba
ale pamiętaj
nigdy nie odsłoń
miękkiego brzuszka
Bądź czujna
nie zdążysz
zasłonić się
przed ciosem
Rozdawaj czułość
uśmiechu
ale nie rozpraszaj uwagi
zasłoń się nią
jak tarczą
kiedy dostrzegą szczelinę
bezbronności
wbiją w nią ostrze
nienawiści
Rozdawaj piękno
Bądź ostrożna
Nie trać czujności

15.08.2013r

Czytaj dalej REGULAMIN

TOPIEL

Miałam dobrą teściową
przyjęła mnie
uczciwym milczeniem
postawiła szklankę
wody na stole
wbrew naciskom
cudzych pragnień
otworzyła izbę
Przetrwała
moją obecność
jak burzę
w szklance wody
Pod ostrzałem
śmiertelnych spojrzeń
obcych ludzi
myślałam że utonę
Oddaliłam się
stąpając po wodzie
Teraz miejsce po mnie
wypełnia się ciszą

15.08.2013r

Czytaj dalej TOPIEL

TĘSKNOTA

Nie pojadę już nad morze
nie mam na to pieniędzy
Płyną między nami sms-y
piękna, mądra i dobra
– zachwycenie…
najmilszy, niby bożek grecki
wśród marzeń o szczęściu
– utajenie…
Tylko co morze będzie
robić beze mnie ?
Będzie tęsknić szukać
moich śladów na piasku
Beze mnie zawsze
jest przypływ
– nieskończenie…

1.09.2013r.

OSTATNI ETAP

Wspinałam się
zahaczając stopami
o załomy skalne
chwytałam stalowe klamry
na milimetr
od spadnięcia
wzdłuż naprężonej liny
napęczniałej bólem
podciągałam się wyżej
przez zasłony rzęs
cedziłam światło
w drgającej ścianie
cierpienia
wyrąbywałam ocalenie
Udało się
strugi potu
spłynęły po kamieniach
o krok od słońca
zaległa cisza
teraz muszę
przebić się przez nią
mój oddech
jest poraniony
ale trzymam się
nadziei

Czytaj dalej OSTATNI ETAP

POZA CZASEM

Wciąż była jak pączek róży
jakby czas ją ominął
różowe płatki wilgotne
od srebrnej mgły pamięci
wśród zieleni oczu
pełnej marzeń
wypełniała miękko dłonie…
Wstrzymaj pragnienie
pod dotykiem spojrzenia
rozsypią się różowe płatki

13.12.2013r.

Czytaj dalej POZA CZASEM

MOJA MAMA

Wandzie Ficowskiej

Olśniewała pięknem
przenosiła je na obrazy
dała mi
wypełniony poezją sierpień
na początek piaszczystej drogi
znak Lwa
na nieboskłonie
wbiegłam w jej życie
jako
Magdalenka
mam od niej zieleń oczu
rozległość marzeń po horyzont
serce z kolorów tęczy i miłości

15.12.2013r.

Czytaj dalej MOJA MAMA

POŻEGNANIE Z SYNEM

Jestem jak
trąba jerychońska
chciałam obwieścić światu
że byłeś pożegnać się
ale zabrakło mi tchu
ciężar ugina mi serce
pytałeś jak się czuję ….
….jak pięściarz
zamknięty w komórce
złomotany przez przeciwnika
osuwam się po ścianie
ze zwieszoną głową
jeszcze nie mogę mówić

15.01.2014 r.

KOLORY NIEBA

Idę prosto
przed siebie
już nie mam czasu
troskliwie schodzić z drogi
Mam zdarte kolana
od umierania
przez pół wieku
Zabrakło dla mnie
jednego sprawiedliwego…
Dlatego Pan Jezus
podał mi dłoń
teraz mogę iść
unosząc się nad ziemią
Zanurzam się
w kolorach nieba –
różowy
fioletowo – szafirowy
niebieski

Czytaj dalej KOLORY NIEBA

Translate »