ZAWIROWANIE

To było szaleństwo
zaskoczenia
na jednym mailu
uwieszonych 100
wiadomości
przeskakiwanie
między mailem
a SMS-em
wzburzone fale
przypomnień
przestrzeń beze mnie
wypełnia naga prawda
o moim życiu
oszołomienie
że jednak patrzył
na mnie znad gitary
wreszcie wyszeptał:
żyję tylko wtedy
gdy jesteś blisko…
ta pustka bez ciebie
to było tylko
zawirowanie

2.12.2020r.

MOJE DWIE MATKI

To od niej mam
boski świat kolorów
piękno
zachwyt i marzenia
jej akceptacja
dała mi moc przetrwania
wśród tych
co mnie rozdeptywali
bujała w obłokach
artystycznych wyobrażeń
nie zajmowała się
pospolitością życia
Ta druga przyjęła mnie
uściskiem ramion
wbrew wrogim naciskom
jedyna sprawiedliwa
szła ze mną
stawiając czoła
napastliwej podłości
poza moim wzrokiem
plotła sweterki zawiedzionym
w myśl:
Panu Bogu świeczkę
diabłu ogarek
była moim oparciem
by nie utonąć
w oceanie nienawiści
niosę w myślach jej słowa:
bez Boga ni do proga
To moje Matki obie

10.12.2021r.

SZKOŁA ŻYCIA

Pierwszy mężczyzna
jej życia
ten co ją bił
któremu dała kosza
jej piękną niewinność
nazwał byciem lafiryndą
nauczył że ta co stawia opór
jest odrzucana
ten co odebrał jej godność
wymazywał z listy ludzi
wypełnił ją strachem
zrobił z niej ofiarę
ten pierwszy dał jej
wilczy bilet na życie

11.12.2021r.

OBRAZ PIĘKNA

Jej piękno
zostaje pod powiekami
trwa z tobą
jej obraz
twój zachwyt
zostaje w niej
spływała na niego
z obłoków
błękitu nieba
unoszona wiatrem
w szumie morza
chwytal kształt dziewczyny
zamieniał na dźwięki
śpiewal jej poezję
piękną jak ona
budzącą zachwyt
w odcieniach fioletu
i zachodzącego słońca
widział zielone
światło jej oczu

11.12.2021r.

OBRAZ WSZECHŚWIATA

Kiedy wyszedł
z nicości
wprost na nią
morze i piasek
rozstąpiły się
już wiedział
że ona stanie się
osią jego świata
jej obraz zapisał się
w jego spojrzeniu
odtąd pod powiekami
spotykał ją
niesamowity
mocą gwiazdy
kto trafiał w strefę
jej grawitacji
był skazany
by krążyć
na jej orbicie
jak planetoida
lub spopielić się
jak kometa
Pragnął wpisać się
w obraz Wszechświata

2.12.2020r.

GWIAŹDZISTE NIEBO

Jestem bezbronna
wobec swoich marzeń
kiedy mnie dopadają
czuję że mogły się spełnić
miewają twarze bogów Olimpu
znam ich z perspektywy
kałuży rozbryzgującej się
pod ich butami
odbijały się w niej
gwiaździste niebo
i oni wspaniali
tylko w mojej wyobraźni
nauczono mnie strachu
czciłam ludzi zbyt pokornie
odebrali mi człowieczeństwo
sądzili że na tym zyskają
teraz wielbię-fielde marzenia
choć już na nie za późno
zostało mi niebo gwiazd
odbite w gładkiej
powierzchni kałuży

13.12.2021r.

ZACIEMNIENIE

Opuszczono na mnie
zasłonę zaciemnienia
cały czas obowiązywała
godzina policyjna
poruszałam się
kanałami mroku
by zdobyć certyfikat
na lepszy los
w mojej ciemnej norce
miał czekać na mnie
pocałunek szczęścia
ale go nie poczułam
zatrzymywały mnie
kłody rzucane przez ludzi
pod nogi
więc spóźniłam się
po odbiór
pozwolenia na życie
przyjęli mnie odmownie
zza krat zamkniętych
na kamiennych schodach
perspektywa szczęścia
zniknęła

20.12.2021r.

SZOK POZNANIA

Odkąd się urodziłam
umierałam ze strachu
to były moje
pierwsze kroki w życie
w huku krzyków
rozrywających
czułość serca
bezradnej drobiny
nauczyłam się
milczeć pod ciosami
szybko poznałam nienawiść
próbującą mnie zadławić
tresurę bycia najgorszą
ból rozdzierał
uznałam to
za prawa świata
obcy powielali
przemoc i upodlenie
u schyłku młodości
ktoś powiedział:
oni nie mieli prawa
Zamarłam w zdumieniu

21.12.2021r.

WULKAN UCZUĆ

W moim gnieździe
rodzinnym
uczono mnie
że emocje są
niewybaczalnym
grzechem wobec Boga
moje uczucia
szyderczo nazwano
egzaltacją
rozpacz
była dowodem
mojej winy
odbieranie mi
wszystkiego
lub czegokolwiek
było gratisowane
nie należało mi się
nawet moje istnienie
w przerażeniu
za kurtyną
wielkiego świata
moje serce było
jak wulkan uczuć

22.12.2021r.

KOSMICZNA PODRÓŻ

Szukała swego miejsca
we wszechświecie
mijała międzygwiezdne
huragany sypiące brylantami
ulewy spadających rubinów
ujrzała planetę marzeń
niebiesko-zieloną
rozzłoconą słońcem
i jej zachwytem
ledwo złapała oddech
wciągnął ją czarny wir strachu
wpadła w kosmiczną
burzę nienawiści
podmuchy okrucieństwa
powalające istnienie
spaliły jej piękno i młodość
to była jej podróż przez życie

1.01.2022r.

Czytaj dalej KOSMICZNA PODRÓŻ

ŻMIJOWISKO

Urodziłam się w żmijowisku
ukrytym w ogrodzie narcyzów
gnojono moje piękno
przypisując je sobie
jak rywalkę oczerniano
by przejąć moje szanse
budowano wokół mnie mur
rzekomej paranoi o mojej poezji
by ukryć mój talent przed światem
moją szlachetność omotano
pajęczą siecią kłamstw
miałam być tylko nawozem
pod ich dokonania
Ich działania były skuteczne
niepojęte nawet w stadzie wilków
tak utrącono moje życie

1.01.2022r.

AWARIA ZASILANIA

Przysypiam
nie chce mi się
oddychać
zawsze czułam
wstyd istnienia
zawadzałam
jak pisklę
zepchnięte do kąta
by nie wyrosło
na konkurencję
zabijała mnie wrogość
gniazda rodzinnego
działała mimo moich
starań i uczuć
Ta co dała mi życie
była moim źródłem
przetrwania
arterią zasilającą serce
Podobno poza mną
współdziałała z siecią
niszczenia mnie
zarzucaną dla
wspólnego komfortu
Straciłam jedyne
źródło zasilania

1.01.2022r.

Translate »